Strony

środa, 11 lutego 2015

od Carrie cd. Fildango

No nie.
Mam za zanim latać?
Dosłownie i przenośni?
-O bony... - westchnęłam.
Wzbiłam się w powietrze.
Moje prawe skrzydło przeszył ostry ból.
Spadłam z wysokości sześciu metrów do strumyka pełnego kamieni.
Podleciał. O nie. Nie, nie ,nie. Tylko nie to.
Łza bólu. On nie może jej zobaczyć.
-Nic Ci nie jest?
Trudno. Niech zobaczy. Niech mnie wyrzuci.
Wytrzeszczył oczy i odleciał.
Zamiast łez z moich oczu płynęła krew.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz