Strony

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

OdAquarelli do Carrie

Legowisko. Legowisko. Legowisko. Legowisko. Legowisko.
Coś w tym jest.
Pobiegłam jak najszybciej do LEGOWISKA Carrie. Po długich i żmódnych poszukiwaniach znalazłam naszyjnik. Założyłam go i usłyszałam jej myśli
(Carrie? Wena poszła na grzybki)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz