-Wow.
Miałam nadzieję ,że odezwałam się bardzo przekonująco.
-A kiedy to odkryłaś?-Aq zapytała
-Jak biegałam z Marlene.
Przez moją twarz przeszedł ból, cierpienie i rozpacz.
Prawie natychmiast założyłam swoja maske. Zero uczuć.
Aq przyglądała mi się badawczo...
(Aq? Vaila? Marlene? Dango? uff. napisałam wszystkich...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz