Strony

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Danga CD (wstaw tu imiona tych wszystkich koni xD)

-Co się stało? Ty jesteś...
-Marlene.
-A więc Marlene, widzę, że zapoznałaś się już z Vailą. Masz może ochotę na spacer po terenach?
Klacz skinęła głową. Zeszliśmy w dół, aż do mostu linowego wyprowadzającego z wyspy.
Zabaczyliśmy pustynię, strumień, obie plaże. Nie pokazałem Marlene tylko Zamku Duszy. I niech tak pozostanie... Narazie.
Wyczułem jakąś woń. Swąd... WILKÓW?!
-UCIEKAJ! -krzyknąłem do klaczy.
Stanęłem dęba, ciskając we wrogów kopytami. Trzech basiorów, czarny, czerwony i niebieski, zaczęło gryźć mnie po nogach.
-OCAL ICH! STALOWE STOPY! JAK NAJWIĘCEJ STALOWYCH STÓP!
Teraz wierzgałem tylnymi nogami, celując w czaszki. Napastników było około dwunastu, teraz trzech leży w kałurzy własnej krwi...
(Mar?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz