- Pięknie tu - powiedziałam
Zaczęłam się przechadzać po łasze. Nie było tu dużo do oglądania.
Tylko trawa, trawa i........ rośliny.
Położyłam się na niej (na trawie). Dango podszedł do mnie.
- Pierwsza wojna zakończona sukcesem. - powiedział
Uśmiechnęłam się.
Znów byłam ciężarna. Nie lubię tego uczucia.
Patrzyliśmy na siebie w milczeniu.
W końcu Dango rzekł:
(Dango? brak weny)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz