środa, 10 czerwca 2015

Od Carrie do Danga

Usłyszałam krzyki. Zobaczyłam Danga i Marle walczących z wilkami.
Nagle ogier krzyknął do mnie:

(Dango?)

czwartek, 4 czerwca 2015

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Nowy źrebak

imię: Melody
zdrobnienie: Meli, Mel
płeć: klacz
rasa: andaluzyjska
wiek: 0 lat
żywioł: śnieg, natura
moce: nie odkryte
historia: urodziła się w watasze
charakter: Jest bardzo żywiołowa, wstydliwa, choć nie zawsze. Ma odwagę czasem nawet za dużą
rodzina: matka - Aqua, ojciec - Dango
stanowisko: za młoda
głos: -
talizman: -
partner: -
zauroczenie: -
inne:
właściciel:

Od Aqua do Danga

- Pięknie tu - powiedziałam
Zaczęłam się przechadzać po łasze. Nie było tu dużo do oglądania.
Tylko trawa, trawa i........ rośliny.
Położyłam się na niej (na trawie). Dango podszedł do mnie.
- Pierwsza wojna zakończona sukcesem. - powiedział
Uśmiechnęłam się.
Znów byłam ciężarna. Nie lubię tego uczucia.
Patrzyliśmy na siebie w milczeniu.
W końcu Dango rzekł:
(Dango? brak weny)

Od Vaily ucieczka

Wzleciałam do chmur. Muszę sobie sama poradzić. Już czas.
Straciłam kompletnie orientacje.
W końcu zleciałam na ziemię.
Znalazłam się na dziwnej plaży z wysokimi głazami.
"Gdzie ja jestem?"
Zaczęłam się przechadzać po plaży. Znalazłam kilka jaskiń, które mogły stanowić schronienie.
Znalazłam wodospady. Siedliska ptaków i różne inne dziwne rzeczy.

CDN

środa, 27 maja 2015

Od Fildanga CD Aq

CD tego
Kopnęłem właśnie zadem jednego z napastników, kiedy powróciła Aq.
-Co jest?
-Odleciała.
Zesmutniałem, ale wiedziałem, że musiała, żeby uciec.
-Kolrieereeeeeeee! -Zawołała wadera, która cudem jeszcze stała na nogach.
Wołany Kolriere nie przyszedł, co zmusiło białą do ucieczki do swojego oddziału. Miała pilnować skrawka ziemi, który teraz oficjalnie uznałem za podbity. Ogromny łach piachu przy rzece, choć jałowy, miał ważne znaczenie strategiczne.
(Aq ^&^)

wtorek, 12 maja 2015

Od Aqua do Carrie

No szukają Vaily.
Odkryła swoją moc?
No.
Jaka to?
Taka, że jak coś pomyśli i tego chce to to się pojawia.
Myśli?
No jej myśli się pojawiają.
Łał.
No a co u ciebie?
(Carrie?)

Od Aqua do Danga

- Szybko pośpieszmy się!!! - wrzasnęłam
Pobiegliśmy do Vaily.
- Ja odciągnę ich uwagę - krzyknął Dango.
Kiwnęłam głową i pobiegłam do Vaily.
- Gonią cię. Leć. Uciekaj.
- Mamo co się stało? - zapytała wystraszona
- Chcą twej mocy. Leć. - powiedziałam ze łzami w oczach. - Może uda nam się ich zastraszyć. Masz jeszcze to. - założyłam Vaily talizman wykrywający zło, który dostałam od Danga. - potem mi oddasz.
- Boję się.
- Wszystko będzie dobrze. - nie byłam tego taka pewna.
Vaila odleciała. Przy okazji wyczarowała dla nas obrońców, a także dla siebie.
- Nie długo wrócę. - zapewniła
(Dango? )

poniedziałek, 11 maja 2015

Aquarella jest...

W ciąży! :)

Od Fildanga CD Aquarelli

CD tego
-Obiecuję... -wyszeptałem, ale mój szept rozniósł się po okolicy niczym najgłośniejszy krzyk.
-Ja...
Aquarelli przerwało wyraźne warknięcie. Zza okolicznych zarośli ujawn iły się dwa wilki: biały i rudy.
-Nie no, mówię ci, że ona mysi gdzieś tu by... -Rudy wilk zobaczył nas i zamilkł.
-Eeee... Kto to? Szef kazał ich...? -Rudy, wyraźnie mniej rozgarnięty, wskazał na nas łapą.
-Nie. To nie oni. Nie ich mamy wyeliminować. -Biała wadera była wyższa rangą.
Teraz otrząsnąłem się z szoku i przemówiłem lodowatym głosem.
-Czy mogę w czymś pomóc?
-Tak, szukamy twojej córuchny, zapchlony koński za...
Rudy został uderzony w twarz przez waderę.
Zaczęli biec w kierunku Vaily.
(Aq?)

Pierwsza rocznica

Mija właśnie rok czasu naszego stada!!!
Wszystkim dziękujemy za zaangażowanie.
Dużo się działo.
Aqua i Dango są parą.
Urodziła się Vaila.
Dołączył Sabat i Marlene
Uruchomiliśmy sklep....
Poza tym trzy konie obchodzą urodziny:
Dango
Aqua
Carrie
Dostają po 200 GO.


od Carrie cd. Aqua

Hej.
Cześć.
Widzę ,że znalazłaś naszyjnik.
Nom. Gdzie jesteś?
W szklanej klatce.
A może dokładniej?
W wschodniej części Azji.
Naprawdę?
Nie.
Ha ha ha.
Opowiedz mi co się u was dzieje...

(Aq?)

sobota, 2 maja 2015

Przegląd

Myślę, że mały przegląd czasem się przyda. Postanowiłam się wziąć za stado. Co jakiś czas będą przeglądy.......

Sabat
Prosimy cię o napisanie jak najszybciej posta!!!!
Rozumiem że szkoła no ale trzeba się za to wziąć.

Opki do dokończenia (linki):

Od Danga do Carrie
Od Aqua do Danga
Od Aqua do Carrie
Od Vaily do Marlene
Od Vaily do Sabata

Nowa moc!

Vaila! Gratulujemy! Nowej mocy!

Od Vaily

Szłam przez tereny stada. Nudziło mi się przeraźliwie. Czasem coś sobie wyobrażałam no i to się tworzyło. Wyczarowałam króliki z nogami żyrafy.... no i jeszcze kilka tym podobnych. Nagle wpadłam na jakiegś ogiera. To nie być mój tata.
(Sabat?)

Od Vaily do Marlene

Trochę słyszałam myśli aczkolwiek nie dużo. Wiem że Marlene uważała że jestem gorsza bo jestem mała. Phi.
Lezalam na trawie. Było ciepło A promienie musiały moją skórę.
Podeszła do mnie Marlene i....
(Marlene? )

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

OdAquarelli do Carrie

Legowisko. Legowisko. Legowisko. Legowisko. Legowisko.
Coś w tym jest.
Pobiegłam jak najszybciej do LEGOWISKA Carrie. Po długich i żmódnych poszukiwaniach znalazłam naszyjnik. Założyłam go i usłyszałam jej myśli
(Carrie? Wena poszła na grzybki)

Od Aqua do Danga

- No oczywiście ze Vaila. Nie pamiętasz co nam mówiła?
- że może zrobić coś co pomyśli.
Przytuliłam się do niego.
- Obiecaj że nigdy mnie nie zostawisz.
- Obiecuję - wyszeptałam
Zaczęliśmy iść w stronę tych dziwnych stworzeń i nagle.... M
(Dango?  No wena poszła w las xD)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Od Carrie do Aq

legowisko
legowisko
W moim legowisku znajdziesz naszyjniki,
które  pozwalają na rozmowę przez
myśli.
legowisko


Zapamiętać. Nigdy więcej nie pisać po czesku. Wiedziałam ,że 5 piątka to nie wystarczająco ,by normalnie się porozumiewać, a tym bardziej by tym oto językiem przekazywać tajne wiadomości.

(Aq?)


Od Danga CD Aq

CD tego
Alcantra usiadła na moim kłębie. Chciała zaśpiewać...
-STÓJ! NIE RÓB TEGO!!! Chcesz nas ogłuszyć!? Wiem, że pięknie śpiewasz, ale to nie jest na to czas...
Udobruchana smoczka zamknęła się.
-Eee... A gdzie Ila?
-Nie wiem! Ty ją ostatnio widziałeś!
Niekoniecznie była to prawda.
-Okej... Idę jej poszukać...
Aquarella poszła za mną, kiedy zlazłem z wyspy. Po pewnym czasie zobaczyłem dziwne rzeczy: kangury z rękawicami bokserskimi, latające do góry nogami. Eeee?
Podczas gdy Aq stała w osłupieniu, ja postanowiłem działąć.
-To jej sprawka...
(Aq? Ila?)

niedziela, 19 kwietnia 2015

Od Aqua do Carrie

cd tego

Widzę list. Czytam go.
W moich czasach znajdziesz naszyjniki, pozwalają na kontakt poprzez myśli.
Tak jest napisane. Nie wiem i ci chodzi.
Nagle do mojej głowy odpływa głos. Czy to Carrie? Ustaje ból. Choć ja nie mogę się poruszyć. I ten głos......
(Carrie? )

czwartek, 16 kwietnia 2015

Nowy koń





Imię: Sabat
Zdrobnienie: Sabie (ani się waż tak do niego mówić...), Sab
Płeć: Ogier
Rasa: Koń andaluzyjski, pegaz
Wiek: 4 lata (wiosna)
Żywioł: Woda, wiatr, śmierć
Moce: Oj wymieniać było by strasznie ciężko.... ale główne to: Kontrolowanie swoich żywiołów, "przyzywanie" swoich skrzydeł i "chowanie" ich, zamiana w "demona" oraz przyzywanie demonów Śmierci ("Śmierci" wielką literą od osoby)... resztę przekonasz się sam jak z nim powalczysz....
Historia: Gdy był jeszcze źrebakiem jego stado zaatakowała wataha wilków. Zabiła całe stado oprócz niego i Scarlett - jego siostry. Niestety Scarlett uciekła gdzieś w las i odtąd nigdy jej nie zobaczył. Poprzysiągł zemsty na sforze wilków i raczej nic go nie powstrzyma.
Charakter: Zacznę od tego,że Sab ma do siebie wielki dystans, jest nadzwyczaj silny psychicznie, co oznacza,że nie ruszają go przezwiska czy jakieś głupie żarty. Cierpliwością jest wypełniony po czubek głowy, a może nawet i jeszcze więcej. Można by porównać go do kota – lubi chodzić własnymi ścieżkami, deptać własne, nowe drogi. Towarzystwo inych jest dla niego jak najbardziej wskazane. Jest odważny i nie boi się stawić czoła jakiemuś wyzwaniu, nie jest to głupota ani popisywanie się. Nie zrobi czegoś czego nie uzna za słuszne, nawet za namową innych czy słowami „zrób to,a dostaniesz tamto”. Mimo,że lubi towarzystwo i kontakty z innymi, to nie ufa im, sam jednak jest taki, że nie wygada się przed pierwszą lepszą osobą
Rodzina: Zamordowana przez wilki
Stanowisko: Generał
Głos: https://www.youtube.com/watch?v=fmI_Ndrxy14
Talizman: a to, to po co mu?
Partner: Że niby co?
Zauroczenie: eeee.....quoi?
Inne:
-On nie ma niechęci do wilków, jedynie do jednej watahy
Jako pegaz


Jako demon


Właściciel: piernikdokwadratu889@gmail.com

wtorek, 14 kwietnia 2015

Od Aqua do Danga

cd tego
Łał jakie uczucia. No dobra wilki. Trzeba najpierw je załatwić. Kopnęłam zdenerwowana. Miałam szczęście. Jakiś wilki tam stał. Rozgorzała bitwa.
Po chwili wilki się wycofały. Spuściłam głowę.
- To co? - zapytałam

(Dango?)

Końkurs

Ponieważ nie dostaliśmy pewnej oceny, końkurs kończy się przedwcześnie.
Za udział Dango i Aq dostają po pochwale i 200 GO.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Od Danga CD Aq

-Kocham Cię.
Spojrzała na mnie.
-Jesteś taka piękna... Uważaj na siebie, wilki atakują...
(Aq?  Absolutny brak weny)


poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Danga CD Cari

CD tego
-Ale... Nie widzę w tym nic złego.
Chociaż... Po wycieczce do Hadesu nie mogę odmówić klaczy kreatywności... I paru innych cech.
Już się szykowałem na jakąś nową przepowiednie, gdy przygalopowała Vaila z Marlene. Poszłem na spacer z nową, zaatakowały nas wilki.
(Car?)

Uwaga!

Od teraz piszemy link do opowiadania, które kończymy. Powinno to wyglądać tak:
Od Dango CD Aq
Ciąg dalszy link

Od Danga CD (wstaw tu imiona tych wszystkich koni xD)

-Co się stało? Ty jesteś...
-Marlene.
-A więc Marlene, widzę, że zapoznałaś się już z Vailą. Masz może ochotę na spacer po terenach?
Klacz skinęła głową. Zeszliśmy w dół, aż do mostu linowego wyprowadzającego z wyspy.
Zabaczyliśmy pustynię, strumień, obie plaże. Nie pokazałem Marlene tylko Zamku Duszy. I niech tak pozostanie... Narazie.
Wyczułem jakąś woń. Swąd... WILKÓW?!
-UCIEKAJ! -krzyknąłem do klaczy.
Stanęłem dęba, ciskając we wrogów kopytami. Trzech basiorów, czarny, czerwony i niebieski, zaczęło gryźć mnie po nogach.
-OCAL ICH! STALOWE STOPY! JAK NAJWIĘCEJ STALOWYCH STÓP!
Teraz wierzgałem tylnymi nogami, celując w czaszki. Napastników było około dwunastu, teraz trzech leży w kałurzy własnej krwi...
(Mar?)

piątek, 3 kwietnia 2015

Od Carrie CD Dango Vaila Marlene Aq

-Wow.
Miałam nadzieję ,że odezwałam się bardzo przekonująco.
-A kiedy to odkryłaś?-Aq zapytała
-Jak biegałam z Marlene.
Przez moją twarz przeszedł ból, cierpienie i rozpacz.
Prawie natychmiast założyłam swoja maske. Zero uczuć.
Aq przyglądała mi się badawczo...

(Aq? Vaila? Marlene? Dango? uff. napisałam wszystkich...)

Od Aqua cd Vaily Carrie Danga i Marlene

- Naprawdę masz takie moce??? - zapytałam
Obok mnie wszystkie klacze wytrzeszczyły oczy. Jedynie Dango był spokojny.
- No naprawdę - Vaila była z siebie dumna
(Vaila? Dango? Carrie? Marlena? )

Od Marlene do Vaily

Vaila opowiedziała mi o swoich mocach. W końcu udało się ją namówić żeby powiedzieć o tym całemu stadu.
Pogalopowałyśmy do jej rodziców.
Musimy im o tym opowiedzieć.

(Vaila? Aq? Dango?)

Od Vaily cd Marlene

Jestem na 100% pewna, że to nie ona. To ja. Mam chyba moc, że moje myśli się pojawiają. Sprawdźmy to. Dobra. Lód znika. Proszę.
Lód znikł.
Zaczęłam opowiadać rodzicom i Marlene o mojej mocy.
(Marlene? Może rodzic :-)?)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Marlene CD Vaila

-Nie wiem. Wydaje mi się ,że moja siostra ma moc lodu.
-Carrie to nie jest Twoja siostra.
Nie rozpłaczę się.
-Jest.
-Nie. Nie wierze Ci.
Nie dziwię Ci się.

(Vaila?)

wtorek, 31 marca 2015

Od Vaily cd Marlene

 - Nie wiem. Wiem, że właśnie pomyślałam o lodzie.
Marlene patrzyła na mnie jakoś tak dziwnie. O co chodzi? Czy to moja moc?
Spuściłam głowę.
 - Co o tym myślisz? - zapytałam Marlene
(Marlene?)

Od Marlene CD Vaila

Długo błąkałyśmy się po terenach stada. Vaila co chwila zmieniała zdanie gdzie mamy iść. A ja potulnie za nią łaziłam. Kiedy w końcu ja zaczęłam prowadzić nieco zbliżyłyśmy się do celu.
O bony! Jak bym chciała spotkać kogoś dorosłego. Vaila jest bardzo słodka, ale trochę za mała.
Już nie mogłam się doczekać aż trochę podrośnie.
-To tutaj. -powiedziałam.
Z legowiska wyszedł ogier. Był brązowy i wyglądał jak zrobiony z ziemi.
Nie tego się spodziewałam. Uśmiechnęłam się szybko i skupiłam się na Vaily. Z jednej z moich wizji było coś o jego mocach. Nie znałam ich ,ale byłam pewna ,że mają jakiś związek z umysłem.
Nie chciałam, by np. poczuł moje rozczarowanie. Czy co tam wogóle umie...
-Witaj Córciu. Dzień dobry Marleno.
-Tato czy Marlene to siostra Ca...
Nie zdążyła dokończyć. Pod naszymi stopami wyrósł lód. Następnie ogromne ilości wody przepchnęły nas po nim o wiele kilometrów dalej.
Gdy to wszystko znikło poczułam okropny ból w głowie.
-Chyba się w coś uderzyłam, a Ty?
-Ja nie.
Chwila ciszy.
Znowu zapytałam.
-Jak myślisz co to było???

(Vaila?)

poniedziałek, 30 marca 2015

Od Vaily cd Marlene

- Tylko wiesz co - pochyliłam głowę - ja nie wiem jak tam dojść.
- To super. - odparła - ja wiem gdzie to jest.
- Naprawdę? - zapytałam - nie. Nawet nie wiem skąd te myśli się wzięły.
- Jakie masz moce? - zapytała
- Nie wiem.
- Ciekawe. Dlaczego ja mówię coś czego nie chcę?
- Nie wiem. Chodźmy.
(Marlene?)

niedziela, 29 marca 2015

Od Marlene do Vaily

-Cześć. A moja siostra jest Bethą.
-Naprawdę?
-Tak.
-Nie wierzę Ci. Betha nie ma siostry.
Coż wygląda na to ,że Catrinne nie przyznaje się do mnie...
-Skąd to wiesz?
-Mój tato tak mówił. Zaprowadzę Cię do niego. Powie Ci to samo.
-Okej.
Westchnęłam.

wtorek, 24 marca 2015

Od Vaili cd Marlene

Szłam i szłam, a mój oddech stracił rytm. Nagle zobaczyłam kaczkę. To nie była Carrie. Może to ta Nowa.
- Część jestem Vaila. Mój Tata jest Alphą. Kim jesteś?
- Jestem Marlene
(Marlene? )

Od Aqua Quencha

Nie mogę uwierzyć. Moja Pani jest w ciąży. Skończą się treningi na których koń czuję się dobrze. Zrobiła to przeze mnie. Nie lubi mnie.  Zbieg okoliczności.  Może być gorzej niż myślałam. Przyszedł chłopiec.
Zło wcielone.
Chłopiec piekieł.
Nienawidzi koni.
Szczególnie mnie.
Przyniósł siodło, ma ostrogi uzdę z wynikającym się strzemieniem. Założył to na mnie i pognał mnie batem. Nie jakimś tam małym. Batem jak z rydwanów.
Po jego jeździe byłam okaleczona. Pysk i grzbiet nie bolały. Boki mi krwawiły tak jak szyja.
Jestem bojaźliwa.
Chyba że mnie odda na rzeź.  Moja Pani na to nie pozwoli. Tak mi jej brakuje.
Muszę znieść chłopca.
Jeszcze tylko rok.......potem moją Pani wróci

(Oceny od 1 do 10 w komach )

Od Fildanga "Wender"

     W mojej stajni pachniało glebą. Stałem na torfie, w towarzystwie innego ogiera, Stalagnata. To u nas, na Islandii, powszechne. Na szczęście, w tym duecie to ja jestem górą. Nie obyło się jednak bez paru śladów od ugryzień na zadzie.
     Przyszedł mój pan.
     Niósł siodło, uzdę i... Oooo nie... kaloszki. Kaloszki z obciążeniem.
-Wender!
Wiem co się stanie, kiedy nie podejdę do drzwi. Batem w łeb.
Podeszłem posłusznie do drzwi boksu. Stalagnat jak zwykle chciał mnie kopnąć, ale tym razem go ubiegłem.
-Wender! Co ci odwala?!
I batem w łeb...
~*~*~
     Zabrał mnie na tor. Był on długości mili i cały piaskowy. A raczej...  cały z ciężkiej gliny, ciężkiej do biegu.
Na uroczy początek dnia: bolesny lekki ucisk ostrogami.
-Ruszże się, ty zawszona kupo mięsa! Nadajesz się tylko na rzeź...
Boję się. Nie chce skończyć jak kabanos. W Islandii prawie każdy koń tak kończy...
Więc daje z siebie wszystko. Nie zważam na to, że mam po dwa kilo przy każdej nodze... 
Połowa toru...
Ostatnia prosta...
Mały kamyk...
I leżę.
Noga od razu mi puchnie, wielki ból. Kaloszki nie pomagają.
-Ty debilny kucyku! 
Złamałem nogę, a rany po ostrogach krwawią...
I tak rozpoczął się początek końca...
~*~*~
I tak oto ja, jeden z lepszych inchodźców w naszym rejonie, który już skończył swoją karierę, a potem złamał nogę u złego, chciwego człowieka, u którego miałem mieć godną emeryturę, jestem w koniowozie, jadąc na pewną śmierć, w jedną stronę.
Nikt nie wie, że tu jestem,
Choć wszyscy znają moje imię.
Jadę do rzeźni.
Wiem że zginę.
~*~*~
Zginąłem.



Do zobaczenia.




(Oceny od 1 do 10 w komentach)

Od Carry (zachowajmy resztki mojej godności) CD Dango

-To NIE jest moja przyjaciółka. I to nie ja tu przyprowadziłam.
-Ale ona mówiła iż jest tu przez Ciebie...
-Jest. Powinniśmy ją wyrzucić.
-Co? Nie rozumiem...  Dlaczego?
Lilie są różowe. Lilie mogą być niebieskie.
A ona... Nie myśl o tym. Lilie. Lilie.
-Czy jak Ci powiem to ją wyrzucisz?
-Jeśli uznam to za stosowne...
No dobra.
-Marlen... To moja siostra...

(Dango? :-( )



Od Fildanga CD Carrie

-Tak, wiem, nie musiałem.
Jednak, klacz była moją przyjaciółką. Ona może mi pomóc odbudować imperium mojego ojca... i moje.
-Ta nowa klacz, którą przyprowadziłaś... Kto to jest?
(Cara?)

Końkurs

imię: Selle De Soile
rasa: selle francais
płeć: wałach
charakter: serce wojownika, uległy, nerwowy
wiek: 7 lat
specjalizacja: skoki
właściciel: Catrinne

Nowa klacz!



imię:Marlene
zdrobnienie:Marrie
płeć: klacz
rasa:jednorożec-arab
wiek:2 lata (zima)
żywioł:światło, życie, lód
moce: uzdrawianie, niewidzialność, wizje przyszłości
historia: Jej rodzina została zabita. Przez miesiące błąkała się po świecie. Teraz znalazła siostrę. Zastanawia się czy ją sprać czy przytulić.
charakter:Skryta,małomówna.
rodzina: siostra Carrie
stanowisko:medyk
głos:-
talizman:LINK ukryta moc
partner:-
zauroczenie:-
inne: Nienawidzi ogierów.
właściciel: lilia wodna
pochwały: (-1)

poniedziałek, 23 marca 2015

Od Aqua cd Fildanga

Ciekawe o czym myśli? Muszę wykonać pierwszy ruch. Przybliżyłam się do niego i oparłam głowę na jego kłębie.
- Tak mi ciebie brakowało - szepczę
On zamiera. Jego serce bije jak szalone. A ja stoję i muskam jego grzbiet.
(Dango?)

Od Danga CD Aq

Przez to...
Przez ten przypadek z...
Źrebakiem...
Hm...
Nie wiem co mam robić. Czekam na pierwszy ruch Aq.
(Aquarella?)

Końkurs

Imię: Wender
rasa: islander
płeć: wałach
charakter: knąbrny, dominujący, niezależny
wiek: 11 lat
specjalizacja: wyścigi inchodźców
właściciel: Dango

Od Vaily

Biegłam sobie po terenach. Bardzo chciałabym się wzbić w powietrze na dłużej niż 5 sekund. Spróbowałam. Nie udało się.
Próbowałam tak jeszcze kilka razy. W końcu przestałam. Skupiłam się. Machnęłam skrzydłami i wzbiłam się w powietrze.
1
2
3
4
5
6
.......
Udało się. Strasznie się ucieszyłam. Nagle zdałam sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem. Spokojnie tylko spokojnie.

Końkurs

imię: Quencha
rasa: Knabstub
płeć: klacz
charakter: uparta, żywiołowa, przyjacielska, bojaźliwa
wiek: 5 lat
specjalizacja: ujeżdżenie
właściciel: Aquarella

Od Aqua cd Danga i Vaili

Gdy nakarmiłam Vaily zaczęliśmy Dango zaczął uczyć nas latać. W końcu ja umiałam latać, a Vaily szło coraz lepiej.
- Nigdy mi się nie uda. - mówiła
- Musisz po prostu ćwiczyć. - powtarzaliśmy jej
- Mogę sobie tu pobiegać zamiast latać? Proszę - błagała
- Jasne. Tylko uważaj na siebie. - musnęłam źrebię po głowie - Wróć potem do jaskini Vaily.
Vaily pobiegła przed siebie. Gdy się oddaliła....
- Dango.... Wiesz że mi na tobie zależy?
- No
- To teraz mamy czas dla siebie.
(Dango?)

Konkurs

Uwaga! Pierwszy konkurs w tym stadzie.
Drogie konie. A więc konie, które chcą wziąć udział w konkursie będą musiały napisać przynajmniej 10 zdań o koniu, jakbyś był to ty. Będziecie musieli znosić siodła i uzdy, brak mocy, oraz posłuszeństwo człowiekowi.
UWAGA! Karta postaci zwykłych koni będzie wylosowane około dzień po wysłaniu chęci wzięcia udziału w konkursie.
Oceniamy: pomysł, twoje odczucia.

Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, to napisz na adres z zakładki kontakty.
I miejsce: Dar rena + Dobra Dusza + 100 GO
II miejsce: Oko Aresa + 50 GO

Od Fildanga CD Aq i Vaili

Ech... Nie tak miało być...
Od czasu gdy Aq urodziła, coraz mniej się mną zajmuje. To trochę... Smutne.
Ech!
Poszłem, żeby przynieść klaczom siana.
(Aq?)

Życzenia

Życzymy wszystkiego najlepszego źrebakowi oraz szczęśliwym rodzicom.

niedziela, 22 marca 2015

Aquarella może przyzywać skrzydła!

Od Aqua cd Fildanga i Vaili

Patrzýłam na Danga z radością i wykończeniem w oczach. Obok mnie spała Vaily. Przysiadł obok mnie.
- Dziękuje. - powiedział - że żyjesz.
- Muszę odpocząć - powiedziałam
Wszyscy zasnelliśmy
(Dango? Vaily?)

piątek, 20 marca 2015

Nowy źrebak


imię: Vaila
zdrobnienie: Ila
płeć: klacz
rasa: Andaluzyjska; pegaz
wiek: 0 lat (jesień)
żywioł: Powietrze, myśli
moce: Jej myśli stają się rzeczywistością. Reszta nieodkryta
historia: Urodziła się w jaskini na wyspie. Jej ojcem jest Fildango, matką Aquarella.
charakter:  Wrażliwa, ale niezależna. Bardzo nieśmiała, nieświadoma swojej wartości. Płochliwa.
rodzina: 
Matka: Aquarella
Ojciec: Dango
stanowisko: za młoda
głos: -
talizman: -
partner: -
zauroczenie: -
inne: Najbardziej lubi otwarte przestrzenie.
właściciel: as.adastankiewicz@gmail.com

Od Fildanga CD Aq

-Kochanie, przynieść ci coś? Pomarańczę, jabłka, wodę?
Klacz, choć trudno było to powiedzieć głośno, była coraz szersza...
-Pomarańczę, poproszę.
Od dwóch dni nie wychodziła z jaskini, którą jej znalazłem.
Aqua z wdzięcznością wgryzła się w owoc.
(Aq?)

czwartek, 19 marca 2015

Pamiętnik Carrie

Smok.

No właśnie! Mamy smoka w stadzie. Ha ha. Rozwala mnie to.
Ta cała Alcertoi (czy jak ktolwiek się nazywa) cały czas mnie szpieguje. Próbowałam ją nastraszyć.Nic z tego. Ta mała jest wyuczona jest przez Danga. Nie wiem czy tylko na ignorowanie mnie, może też na przeszpiegi. :-)

No cóż. Taki live. Muszę kończyć ten wpis. Zaraz ta smoczyczka tu wpadnie i ukradnie mi pamiętnik. Musze wymyśleć jakąs dobra kryjówkę...

A no tak, zapomniałambym. Gif:

Od Carrie Cd. Aq

Zobaczyłam Aq ,biegnącą coraz dalej. Oby znalazła list ,który jej zostawiłam. Powoli zaczęłam przypominać sobie jego treść

Ve svém doupěti najde náhrdelníky,
umožňují konverzaci
myšlenky.



(Aq?)

Smok Danga

Imię: Alcatra
Płeć: Samica
Wiek: 0 lat (jesień)
Charakter: Dumna, spokojna, złośliwa, wyniosła.
Moce: śpiew ultradźwiękiem

środa, 18 marca 2015

Pamiętnik Catrinne

No coż to dla tych co myślą ,że jestem optymistą:

Chciałam wstawić ten gif później ,ąle nie mogłam znieść tamtego obrazka ,który był na głównej po komentarzu przyjaciół ,że jestem psychiczna. Albo ,że mam deprechę.



Pamiętnik Catrinne

Po co się dalej oszukiwać?
Założyłam to ,by móc być psychiczna i by prawie nikt tego nie widział

No coż, więc gif:

Ja nie jestem psychiczna, prawda?
:-(

Pamiętnik Catrinne z.

Nowy Zakup!

O jak się cieszę Dango ma jajo.

Smoka w sensie. Bez skojarzeń.

Dziś bez gifa. Ale za to mam nowe motto:





Ból fizyczny ma w sobie to dobrego,

że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija

ból psychiczny,kiedy boli nas serce

zabija nas codziennie od nowa

jednak ciągle żyjemy...

Pamiętnik Catrinne A.

O jak super!

Aq będzie miała źrebaczka...

Nie pośpieszyli się za bardzo? Nie znają się długo...

Bez komentarza.

No coż aby nie robic znowu mojej mistrzowskiej ironii.

Po prostu walne głową w ścianę gif:

Pamiętnik Catrinne ś.

ŚLUB!
Och tak to było baaaardzo cudowne przeżycie.

Szczególnie dla mnie.
A tak szczerze: Za dużo miłości na jeden raz...

Zbyt dużo.

A teraz moje motto:
A tak zazwyczaj zachęcam pary do ożenku...

Od Aqua CD Carrie

Biegła i biegłam. Nie mogłam się zatrzymać. Ja płonę. Żar w mych bokach liże mi skórę. Dłużej tak nie wytrzymam. Słyszę głos, który ledwo dochodzi do uszu.
- Uciekajcie. - to chyba Carrie. Nie mogę jej tak zostawić. A poza tym cały czas próbuje uciec. Od tego czegoś. Od własnych myśli. 
Nagle powróciło we mnie panowanie nad nogami. Podałam na łąkę, z której zaczęłam biec.PPodałam wyczerpana.
(Carrie? )

Pamiętnik Catrinne b. s.


Brak Sprawiedliwości!

Nie wierzę! Fildango sam ogłosił siebie koniem miesiąca!

Ja otrzymałam III miejsce. Niby powinnam się cieszyć. Gdyby nie to ,że nas WSZYSTKICH jest 3 ...

A teraz mało psychiczny gif dla Danga:
Zgadnij kim jesteś...


No w sumie dla Aq też...

Ha Ha Ha





To nie była groźba

nie wcale

Pamiętnik Catrinne p.p.

No coż. Zdarzyło się coś prawie ciekawego. Aq i Dango oficjalnie są parą.

Jupi. Dużo źrebiątek i wogóle.

Kurczę, moje wpisy są tak krótkie jak wypowiedzi Danga...
Dobrze ,że on tego nie przeczyta...

No dobra musze się postarać.



Ups... Jak tak dalej pójdzie to to będzie zeszyt na rysunki a nie pamiętnik....

Ech...

Pamiętnik Catrinne

E... Nie wiem jak powinno zaczynać się pamiętniki. Pewnie jakoś "Mój Drogi Pamiętniczku..."ale to trochę nie w moim stylu...
Więc tak ... O mam. Pisze tu , ponieważ chcę opisać ważne wydarzenia

Załóżmy ,że napisałam tam jakiś cudowny wstęp...

E... no tak. Nic ciekawego się na razie się nie dzieje.
Tak właściwie to zaczęłam to pisać ,bo strasznie mi się nudzi...

Coż, to koniec pierwszego wpisu
Coż napiszę tu jak zdarzy się coś ciekawego...

NUDY

Chyba ,aż pójdę do Danga posłuchać jego smędzenia....


wtorek, 17 marca 2015

Od Carrie Cd Aq

Widziałam Aq i Danga wrzeszcących z bólu.
-Przestań! -krzyknęłam do swojego oprawcy.
Udał ,że nie słyszy.
-Czyż to nie cudowne? Przybyli ,by cię ratować,a sami są torturowani.
Zaśmiał się.
-Proszę. -powiedziałam cicho.
Złosliwy uśmiech wstąpił na jego twarz.
-Wiesz ,że to ty decydujesz o ich cierpieniu. Więc?
Westchnęłam.
-Dobrze, zgadzam się. Tylko przestań robić im krzywdę.
Jego uśmiech się rozszeżył.
-Dobrze.
Krzyki urwały się. A ja w myślach zaczęłam wrzeszczeć.
Uciekajcie!
Coż musiałam tego użyć.
W moim legowisku znajdziesz dwa naszyjniki.
Pozwolą się wam ze mną kontaktować.
Modląc się w duchu ,by Dango usłyszał i przekazał Aq moją niemą wiadomość,zamknęłam oczy.


To wszystko moja wina

Od Carrie CD Fildango

Nadal byłam ubrana w białą płachtę przykrywającą całe moje ciało. Dango mnie nie widział. I dobrze. Nie wiedział co się stało u Hadesa. I najlepiej ,by było gdyby tak zostało. Wogóle co on sobie myślał wyruszając do mnie?
-Nie powinieneś był mnie ratować.
To fakt byłam torturowana. Ale to nie jego wina. To moja wina. Wiedziałam co mi się stało. Było od razu oddać się w łapska jakichś demonów. Nie narażałam bym wtedy nikogo.
Stop. Dango przecież potrafi czytać w myślach. Nie wie o niczym i tak ma zostać.
-Naprawdę nie powinieneś.

(Fildango ?)

Od Aqua cd Carrie

Biegłam co sił w nogach. Piekły mnie boki. Płonę. Ciągle słyszę krzyk i zastanawiam się czy to moja wina, że jej nie powstrzymałam. Zwolniłam. Piekły mnie kończyny. Nic z tego nie dam rady uwolnić Carrie. Zawróciłam. Posuwałam się na przód. Co jakiś czas dostrzegałam Fildanga lub Carrie.
(Fildango? Carrie?)

Od Aqua Cd Fildanga

Cieszę się i nie cieszę. Cały czas myślę o tym co teraz będzie. Będę leżeć w jaskini jak jakiś leniuch.
- Poczekaj tu. - głos Danga wyrwał mnie z zamyślenia.
Kiwnęłam głową. Czułam się coraz gorzej. Położyłam się. Byliśmy w jaskini. Nie dam rady.
(Dango? brak weny)

Od Fildanga CD Carrie

Ja znam tego pana. Pana Hadesa, jak mniemam.
-Aq, nie idź za mną. Muszę iść tam sam.
Wypiłem Nikłą śmierć. Pod język położyłem jedną starą drachmę. Od razu upadłem na ziemię, i zapadłem w sen.
*~*~*
Leżałem na pomoście przy Styksie. Jego wody pełne były żali, trosk i niespełnionych pragnień. Zewsząd wypływała magma. Było tak gorąco...
Na lektyce, przy polach cierpienia, siedział ON. Napawał się widokiem rozrywanych ciał.
-Hadesie! Skończ to!
-Ale co, mój drogi?
-Torturujesz moją towarzyszkę. Catrinne.
-Ale ja na słowo szatana nie mam z tym nic wspólnego. Jeśli mi wierzysz. Catrinne. Ca... Tri... NNe... O wiem! Jest w sektorze 48. Tylko... Musisz trochę pocierpieć.
Dwa diabły założyły mi uzdę z wędzidłem pokrytym kolcami. Zaczęli piec mi skrzydła, a ja nie mogłem wydać dźwięku. 
Po trzech godzinach tortur wypuścili Carrie. Ja prawie nie żyłem. Cały byłem w krwi i smole. Miałem złamane trzy nogi.
Powróciliśmy na Ziemię.
(Catrinne?)

od Carrie CD Dango & Aq

Dango z ogromnymi ranami i Aq i okropnym wyrazem twarzy biegną do mnie. Ale nie do mnie. Do iluzji wyglądającej jak ja.
Płonący pegaz bawi się nimi tworząc moją kopię. A ja nic nie mogę na to poradzić. Stoję za szklaną ścianą i krzyczę do nich. Ale oni są daleko. Nie znają wiadomości. Nie wiedzą ,że jestem daleko. Że nigdy mnie nie znajdą. Myślą ,że pokonają iluzję. Ale on jest lepszy. Ma więcej osób i mocy.
Dango zaczął płonąć. Aq wrzeszczała z bólu. Przez moją moc. Po chwili obydwoje padli nieżywi.

***

Obudziłam się zlana potem. To nie mogła być wizja. To tylko sen. Rozejrzałam się po mojej szklanej klatce. Ani Aq ani Dango nie modli być jeszcze tak blisko ,by móc paść ofiarą wizji tego potwora. Na pewno zaraz ją rozwieją.

To był na pewno nie tylko sen

Od DANGUSIA (Wrr...) CD Aq

-Nie bój się. Nic się nie stanie.
Wstałem i przyniosłem jej trochę liści wierzby.
-Wiem, że je lubisz. -uśmiechnęłem się.
Ona się nie cieszy.
(Aq?)

poniedziałek, 16 marca 2015

Od Aqua Cd Danga

Patrzył się na mnie jakbym powiedziała, że jestem wilkiem. Po chwili jego pysk rozjaśnił uśmiech. Rzucił głową by odgarnąć grzywę. Jest piękny. Spuściłam wzrok.
- Jak.......Co......... kiedy..........  - zapytał
- Nie zadawaj głupich pytań.
- Nie rozu.....
- Nie teraz - przerwała
Nie powinnam na to pozwolić.
Przytuliłam się do niego. Poczułam się bezpiecznie.
- Boję się - w ydukałam
(Danguś? )

Od Danga

Wybraliśmy się z Aquą na poranne bieganie. Zazwyczaj biegliśmy szybciej, dziś jest ona dużo wolniejsza...
-Aq, nic ci nie jest? Dobrze się czujesz?
-Nic mi nie jest... Muszę tylko odpocząć... 
Na boki klaczy wstąpił pot. Nigdy tak szybko się nie męczyłą... Co jej jest?
-Zaraz wracam. -powiedziałą.
Położyłem się na trawie, Aqua trochę odeszła. Po chwili wróciła.
-Dango... Ja... Chyba jestem w ciąży.
(Aq?)

Aquarella

Aquarella jest w ciąży. Gratulujemy!
Poród nastąpi 21 marca.

Zakup

Fildango kupuje jajo smoka za 5 pochwał.


Wykluje się on 19 marca.

Podsumowanie

TEN TYDZIEŃ
Aquarella - 7 opowiadań - 2 pochwały
Carrie - 5 opowiadań - 1 pochwała
Fildango - 5 opowiadań - 1 pochwała

niedziela, 15 marca 2015

Od Aqua CD Danga i Carrie

Carrie zniknęła, a Dango cierpiał.
- Leć do domu - powiedziałam
- Ale Aqua. Ja się martwię.
- Ja też się boję. Musisz lecieć. Twoje rany.
Uśmiechnął się.
- Dam radę. Martwię się o ciebie.
Pogalopowaliśmy za Carrie. Dotarliśmy do polany choć mózg mi m9wił, że jest inaczej. Skusiłam się. Użyłam woli. Zobaczyłam jak przez mgłę Carrie.
- Dango...  - wykrztusiłam - pomóż. Skup się.
Razem mieliśmy szansę. I zobaczyliśmy Carrie, która próbowała się uwolnić.
- Skup się. - wrzasnęłam.
Widziałam jak się stara, ale widziałam, że sobie nie poradzi. Muszę tam wejść.
- Jak nie wrócę to musisz wiedzieć, że cię kocham.
Zanim zdołał coś powiedzieć weszłam do środka.
(Carrie? Dango? )

Od Carrie CD Aqua & Dango

-Co mu się stało?
-Nie wiem.
Wiem. Wystarczyło mi szybkie spojrzenie na ogromne cięte rany i zwęgloną na końcówkach grzywę.
-Nic mi nie jest.- wyszeptał z zaciśniętymi zębami.
Był omdlały i potwornie osłabiony. Niektóre jego rany były poprzepalane. Próbowałam sprawdzić czy jest gorący. Jednak Aquarella mi nie pozwoliła
-Zostaw go!
-Dobrze. -mój głos zabrzmiał ostrzej niż bym tego chciała.
Odleciałam. Znalazłam płonącą wiadomość.


مقابلتي في اللهب،
أجمل

A przy niej, jego. Płonącego pegaza. Cały przykryty był czarna płachtą.
-Chodźmy. -rzucił tylko.
Jakaś niezwykła siła zmusiła mnie bym go posłuchała.
Pogalopowałam za nim.
Przybyliśmy do strasznego, opuszczonego miejsca.
Dookoła nas płonęła trawa.
Resztki mojej woli myślały o tym ,żeby moi
przyjaciele nigdy nie znaleźli wiadomości.
Gdy dotaliśmy na miejsce powiedział tylko:
-Nikt Cię tu nie znajdzie. A ty stąd nie odejdziesz.
Poczułam przeszywający ból w czaszce.
Ostatnie zarejestrowałam to to,że nadal byłam pod jego panowaniem.

***

(Dango? Aq? Pomocy...)


Od Aqua CD Dango i Carrie

Byłam z Dangiem i eksplorowaliśmy nowy teren. Nagle usłyszałam dziwny dźwięk. Jak na potwierdzenie moich słów pojawiła się Carrie.
- Ej, co się dzieje? - zapytała
- Też się zastanawiam - odpowiedziałam - Dango co o tym myślisz?
Odwróciłam się ale ogiera już nie było.
- Gdzie on poszedł?
- No właśnie nie mam pojęcia.
- Tutaj jestem. - powiedział i wylądował obok nas.
Zastygłam, było w nim coś innego.....
(Carrie? Dango?)

od Carrie cd. Dango

-Dango.
-Lody na niedzielę... Musimy iść... Koniożerne liście w jeziorze...
-Co?
-Wiesz obiecałem Aq ,że pomogę jej eksplorować nowy teren...
-Proszę, chociaż mnie odprowadź.
Po długich namowach Fildango się zgodził.
Gdy tylko dotarliśmy wypiłam całą zawartość butelki i wskoczyłam do jeziora.
Przez chwilę leżałam pod woda. Później zaczęłam skakać i bawić się moim żywiołem , tworząc fontanny i wiszące w powietrzu kule z wody. Chciałam podziękować Dangowi ,ale już go nie było.
Pierwsze co przyszło do głowy to to ,że znudziło mu się patrzenie na mnie.
Jednak po chwili w mojej głowie powstała świetlista konkluzja.
Mianowicie : Dango dziwnie się zachowuje. Obiecując sobie sprawdzić to w wizjach jak tylko wrócę zaczęłam bawić się dalej. Nagle coś usłyszałam.

(Aq? Dango?)

piątek, 13 marca 2015

Od Fildanga CD Catrinne

-Ekhm... Nie wiem czy to dobry pomysł... Złę fronty atmosferyczne... Eeee... Za zimno jest... Godzina po jedzeniu... Za daleko... Do... Kawiarni... Ja... To zły pomysł... Lody na południu...
(Carrie?)

Od Carrie CD Fildango

Ze zdziwieniem spojrzałam na Danga. On i podarki. Ale rzeczywiście nie było między nami ostatnio dobrych stosunków. Może to przez ich zbliżający się ślub.
-Nie to nie przez to.
Od dzisiaj będę przy nim tłumaczyć biblię z łaciny na grekę.
-No wiesz co!!!
-No eee chyba wiem.
-Ale śmieszne.
-No.
-Ech nieważne. Chodźmy wypróbować eliksir.
-Ok.
(Dango ?)

Od Fildanga CD Aq

-Chciałem ci coś dać. To... Żebyś była bezpieczna.
Dałem klaczy talizman, Ostrzegaczoną.

-Nie chce żeby coś coś ci się stało...
(Aq?)

Od Aqua do Danga

Po chwili obudził się.
- Kim jestem? - zapytał
- Poczekaj to minie.
Stałam tak przez około pół godziny słuchając jego głupich pytań.
- Co się stało? - zapytał
Uff odzyskał pamięć.
(Dango?)

Ślub!

Fildango i Aquarella zostali związani węzłem małżeńskim.
Druhna: Carrie

Od Fildanga

Ruszyłem kłusem. Musiałem zobaczyć Carrie. Nie wiem czemu, ale wydaje mi się że jest na mnie zła. Wkrótce przybyłem pod jej legowisko. Zastałem ją w domu.
-Carrie? Ostatnio nie układało nam się najlepiej. Mam nadzieję, że ten upominek to zatuszuje. -kopytem przysunąłem torbę utkaną z uschłej trawy. Klacz zajrzała do środka i zobaczyła eliksir Querenmis.
(Carrie?)

Od Carrie do Aq

-Tak?
-No jasne.
Klacz mówiła coś jeszcze przez chwilę. Nie słuchałam jej.
Zobaczyłam coś na niebie. To był pegaz. Zdecywanie nie był to Dango.
Ten pegaz płonął. Płonął i się nie spalał. Ach więc znam już jego żywioł.
-Na co się patrzysz?
-Na nic.
Pegaz upuścił płonącą wiadomość i odleciał.
Muszę ją później zobaczyć.
Mam nadzieję ,że Aq nie zauważyła ,że dziwnie się zachowuję.
(Aq?)

Od Aqua do Carrie

Nie pojawił się Dango. Zamyśliłam się.
- Może to przez Przeklętą Różę.
- Moje oczy? Możliwe. A co on robi?
- Uaktywnia klątwy.
- Aha. Więc już wiesz.
- Domyśliłam się.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Aq

-Czy wiesz że cię kocham?
Klacz skinęła głową. Wiedziała o tym. Nagle poczułem silne kłucie w boku.
-To... Przez... Kwiat zapomnienia... Jego liście... Trucizna... -padłem na bok.
(Aq?)

czwartek, 12 marca 2015

Od Aqua CD Fildanga

Stałam wsłuchana w ten głos. Nie wiedziałam co oznacza ale wdzierał się w moje myśli.
- Możemy tu wziąć ślub. - powiedziałam
Ogniki w odpowiedzi zaczęły robić ślub. Gdy było po wszystkim Fildango rzekł:
- Spędźmy tą noc tutaj. Jest za ciemno.
- Ok.
Stanęłam w wygodnej pozycji.
- Mam do ciebie jeszcze jedno pytanie
- Jakie?
(Fildango?)

Od Fildanga CD Aq

Dopiero teraz zauważyłem, że zapadł już zmrok. Nie znajdziemy drogi do domu bez pomocy! Usłyszałem coś jak zawodzenie, płacz, śpiew. Zza drzewa coś się wysunęło.
Poznałem, że to błędny ognik. Zaczął śpiewać jakąś starą pieśń...
Hvis du følger meg, 
oppdage alle skattene. 
Men ikke grådige skatter, materiale,
Bare de største åndelige skatter.
^to ma sens :)
Nie roumiałem go, ale wiediałem coś o błędnych ognikach. 
-Aq? Musimy za nimi iść. -ujrzałem ścieżkę z błędnymi ognikami.
Powoli ruszyłem stępem, słyszałem, że klacz idie za mną. weszliśmy do gęstego lasu. Szliśmy, idąc coraz dalej i szybciej. Po pewnym czasie ujrzałem ruiny zamku.


Ogniki jeszcze dalej nas prowadziły. Weszliśmy do altany.
Denne hesten er en flott gave. 
Someday redde verden.
Imidlertid er forbannelsen på seg.
(Aq?)

Od Carrie CD Aqua

-Oj sorry.
Klacz japiła się na mnie jak na wariatkę.
-Oj wiesz ee. No mam taką alergię.
-Co?
-Mam zapalenie spojówek.
-A. I tak nagle go dostałaś?
-Nom.
Klacz zamyśliła się.
-Chyba zawołam Dango ,żeby dowiedział się o co Ci chodzi.
-Nie!
Klacz uśmięchnęła się złośliwie.
- To powiedz.
-Nie mogę.
-Dango!
O nie...

(Aq?)

wtorek, 10 marca 2015

Od Aqua CD Fildango

Byłam zaskoczona pięknem tej plaży i jej obecnej nazwy. Długo milczałam ale i tak gdyby Dango chciał mógłby mi czytać w myślach.
- Aqua? - zapytał
- Tak? - zapytałam
- Może porozmawiamy o źr..  to znaczy o ślubie?
- Jasne - wiem co miał na myśli. - gdzie możemy go wziąć?
- Właśnie tak się zastanawiam. Może najpierw przejdziemy się po tym lesie. - wskazał głową las przy plaży.
Stałam w milczeniu.
- Co się stało?
W mojej głowie roiło się od myśli
Musnęłam chrapami jego.
- Nic. Słyszę jakiś głos. Dochodzi z lasu.
(Dango?)

poniedziałek, 9 marca 2015

Od Aqua CD Carrie

- Hej Carrie - powiedziałam do klaczy
- Widziałam Ciebie i takiego Fildanga. Znasz może.
- No,  od dzisiaj jesteśmy parą - Carrie zachichotała - dlaczego próbujesz się zabić?
Klacz wzruszyła kłębem. Nagle z jej oczu trysnęła krew.
(Carrie? )

Podsumowanie Lutego

1 miejsce - Fildango (200 GO)
2 miejsce - Aquarella (100 GO)
3 miejsce - Carrie (50 GO)

Od Fildanga CD Aqua

Mam pomysł.
-Co ty na... Wspólny lot?
-Ale ja nie mam skrzydeł.
-Do czasu. Czy chcesz polatać?
-Eeee... No... Dobra...
Podniosłem klacz mocą psychokinezy. Wzbiłem się w powietrze. Jej kopyta delikatnie odbiły się od ziemi.
-I jak? -zapytałem się machając skrzydłami.
-Trochę się boję...
-To spokojnie, już lądujemy...
Nasze nogi dotknęły wilgotnej gleby. Wylądowaliśmy na nieznanych jeszcze terenach.

Wiem jak nazwę to miejsce.
-To plaża Aquarelli.
(Aq? ^^)

niedziela, 8 marca 2015

Pierwsza para


To Fildango i Aquarella
Życzmy im dużo radości i miłości oraz dużo źrebiąt

od Carrie CD Aqua

Kiedy wszyscy się rozeszli rozpoczęłam poszukiwanie tajemniczych zwierzątek. Moje długie poszukiwania były jednak bezowocne. Nagle usłyszałam szelest w krzakach. Użyłam mocy niewidzialności i powoli weszłam pomiędzy krzaki.
O jeny! Ostrożnie aczkolwiek pospiesznie usunęłam się z miejsca miłosnej wpadki Danga i Aquy. Pogalopowałam kawałek ,a później wzbiłam się w powietrze, by móc zatykać sobie usta kopytami. Gdy odleciałam dostatecznie daleko, ułożyłam się wygodnie na trawie i zaczęłam się ryć. W sumie to było trochę mniej zabawne niż wyglądało przez mój śmiech. Ale trudno, wyglądało na to ,że dostałam głupawki z powodu pierwszej pary w naszym stadzie.
Słysząc mój śmiech, pojawiły się zwierzątka których szukałam cały dzień. Uśmiechnęły się do mnie i spojrzały na mnie pytającym spojrzeniem.
-No bo wiecie zoba...
Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć złączyły się grzywami i utworzyły krąg.
Nagle obok mnie pojawiła się górka, taka sama jak ta z której ostatnio spadłam. Była tylko trochę mniejsza. Kilka stworzonek zamknęło oczy i zamieniły się w mniejsze kopie koni z naszego stada.
Gdy stanęły na pagórku wyglądały jak ja i Dango z odległości. Pokrótce przedstawiły mi całe moje życie w stadzie. Skończyły na tym jak zobaczyłam randkę i wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
-Bardzo śmieszne.
Zwierzątka momentalnie ucichły. Ucichły i zniknęły.
Moje oczy były zamglone były poprzez krwiste łzy. Ciekawe kto to.
Dango czy Aqua? I jak długo mnie tu obserwuje?
Zamrugałam. Krew wylatywała z moich oczu. Koń  zaczął nabierać kontur...
(Dango? Aqua?)



poniedziałek, 2 marca 2015

Od Aqua CD Danga

Trwaliśmy w bezruchu przez kilka długich minut. Oderwałam wzrok i powiedziałam.
- Może napijesz się czegoś, lub może zioła jakieś chcesz? Naprawdę mi na tobie zależy.
- Kocham cię - dodałam cicho.
- Jak cię zobaczyłam to zwariowałam i........
- Tak?
- Chciałabym być z tobą.
- Jest to także moim pragnieniem.
Podszedł do mnie i musnął chrapami moje. Cała się trzęsłam. Dlaczego? Tego chciałam. Kocham go.
Przysunął się jeszcze bliżej i oparł głowę o mój kłąb. Po chwili podniósł ją i stanął na przeciwko mnie i popatrzył mi w oczy. Był coraz bliżej i bliżej. Dotykał swym bokiem mojego, a mimo to przysuwał się jeszcze bardziej. Tak, że wpadłam do rzeki. To mi nie przeszkadzało.
- Zaczekaj, chwilę. Moje rany już się zaczęły się zabliźniać.
Odnalazł Rosnalle i zerwał kilka kwiatów, po czym ułożył dookoła mnie.
- Jesteś taka piękna jak one.
- Dziękuje, ale ty jesteś ładniejszy.
- Nieprawda - stwierdził.
(Dango? Nie znam się na romansikach ;-))

Od Danga CD Aq

Uśmiechnęłem się przyjaźnie do klaczy. Ona odwzajemniła mój uśmiech. Patrzyłem jej w oczy.
(Aqua?)

Od Aqua CD Dango

- Nie nie wspominałeś. Miło mi to słyszeć. - zarumieniłam się końsko. Chyba to zauważył, więc powiedziałam:
- Może ci przynieść trochę ziół i czegoś na te rany.
- Nie, dzięki - powiedział, choć wiedziałam, że cierpi.
W końcu się odważyłam.
- Wracając do tematu. Ty Dango też jesteś najładniejszym ogierem pod słońcem, a może i nawet pod księżycem. Ja cię ...... - zagalopowałam się. Ten przerywnik.
- Tak? Kochasz mnie?
Wypuściłam głośno powietrze. Już wie.
- Tak - spuściłam głowę
(Dango?)

Od Fildanga CD Aqua

Szybko wstałem na nogi.
-Czy... Czy to przez ciebie się zbudziłem?
Czułem się tak dziwnie... Gdyby nie klacz, możliwe, że byłoby po mnie. postanowiłem jej się odwdzięczyć. Zaczęłem iść nad strumień ciszy.
-Chodź za mną -powiedziałem.
Ruszyłem ociężałym stępęm, klacz szła za mną. Dotarliśmy do wody. Położyłem się w wodzie, aby obmyć me rany. Popatrzyłem na klacz życzliwie.
-Aquarello, w tamtym momencie, gdy myślałem, że umrę, chciałem ci powiedzieć, że jesteś najpiękniejszą klaczą, jaką kiedykolwiek widziałem. Wspominałem już o tym?
(Aqua? ^^)

Od Aqua CD Fildanga i Carrie

- Tak?
Ogier nie odpowiedział i zemdlał. Nie wiedziałam jak go ocucić. Na myśl mi przyszedł Laurantus.
Tylko gdzie ja go znajdę. Zwykle wybierał rośliny, na których żeruje, wybiurczo. Biłam się z myślami. Co zrobić?
- Zostań z nim coś zaradzę - krzyknęłam do Carrie i pobiegłam w las.
W czasie poszukiwań miałam wyrzuty sumienia. Czy to dobrze, że go zostawiłam z Carrie.
Rozmyślania przerwał mi widok znajomego kwiatka Lauruktusa. Zerwałam go ostrożnie i pobiegłam do Fildanga. Leżał w tej samej pozycji co wtedy, ale przy nim nie było klaczy. Dziwne....
Nie miałam czasu się zastanawiać. Podetknęłam kwiatek pod nos Ogierowi. Fuknął nosem i otworzył oczy.
- Co się stało? - powiedział
(Fildango? Carrie?)

Od Fildanga CD Aqua

-Nie mam pojęcia. Jakiś nowy.
Mój zad cały był w ranach. W fali bólu ledwo trzymałem się na nogach. Ból był niewyobrażalny.
-Aq...
(Aqua?)

Od Aqua CD Fildango i Carrie

No i cały spacer na marne. Byłam zawiedziona. No, ale przynajmniej poznałam Carrie. Z moich myśli wyrwał mnie dźwięk wierzgania. Pobiegłem na miejsce i zastałam tam Fildanga ze jakimś zwierzęciem na grzbiecie. To był ten sam co za mną przyszedł. Zaczęłam oślepiać przybysza światłem. Na chwilę przestał skakać po Dangu. Oślepiłam go. Zwierzę jednak było bardziej wytrzymałe niż sądziłam. Podniosło się, ale nie miało takiego zapału. Wiedziałam, że rani Fildanga. Musiałam coś zrobić.
Nagle zza krzaków wyszła Carrie. Zobaczyła zdarzenie i zaczęła sprawiać zwierzęciu mentalny ból. Po kilku sekundach zwierzak spadł z Fildanga.
- Nic mi nie jest - powiedział - co to za jeden?
(Fildango? Carrie?)

:)

Właśnie wróciłam z ferii. Teraz biorę się za bloga!
Rinna

sobota, 21 lutego 2015

od Fildanga CD Carrie i Aq

Nagle zwierzę skoczyło na mnie. Kopnąłem w przestrzeń, jednak nie trafiłem stworzenia. Wskoczło mi na grzbiet wierzgałem, próbowałem odciągnąć je psychokinezą, ale nie dawało to skutku.
(Carrie? Aq?)

Członkowie!

Członek tygodnia: Fildango

piątek, 13 lutego 2015

Od Carrie Cd Dango i Aqua

-Naprawdę nie czujesz takiej potrzeby?
Mój głos ociekał sarkazmem. Dziwne, zwykle lepiej go ukrywałam.
-Nie. Więc co to za klątwa?
Czy naprawdę będzie tylko o to pytał?
-Nie znikaj. Latanie za niewidzialnymi nie należy do najłatwiejszych.
Uuu. Więc bawimy się w "Znam twój sekret"? Ok.
-Chyba ,że czyta się komuś w myślach. Wtedy jest łatwiej.
-Albo gdy widzi się w wizji gdzie ktoś zmierza.
-Albo gdy zatrzymuje się go mocą psychokinezy.
-Albo...
Zamilkł. Moja ostatnia moc była niezbyt przydatna do śledzenia niewidzialnych.
-Ok. Wygrałaś. Opowiedz o tej klątwie.
-Jakiej klątwie?
-Nie udawaj. Już wiesz ,że umiem czytać w myślach.
-Nie chcę o tym mówić. Musisz wiedzieć.
W środku mnie toczyła się walka. Powiedzieć czy nie?
-Pojutrze ,przy Strumieniu Ciszy. Pokaże Ci ją.
Wydawał się zdziwionymi moją decyzją.
-Ok.
Zza krzaków wyskoczyła klacz, przed którą wcześniej uciekłam.
-O cześć Fildango i...
-Carrie
-I Carrie.
-To twój przyjaciel?
-Kto?
Obok niej stało zwierze które okazało się być czymś innym niż koń.
Zdziwiona mina Danga utwierdziła mnie w przekonaniu ,że odkryłam nowe zwierze.

Aqua Cd Carrie

- Jak chcesz to przychodź. - w tym stadzie brakowało mi wrażeń.
Poszłam przed siebie. Nagle natrafiłam na latającą klaczkę , ociekającą krwią.
Gdy tylko mnie zobaczyła , szybko odleciała.
(Carrie?)

Od Danga CD Carrie

Poleciałem za klaczą.
-Nie musisz się zabijać. Nie ma potrzeby. Czy możesz mi powiedzieć o swojej klątwie?
(Carrie?)

Od Carie CD Fildango

-Dango? Co ty wyrabiasz?
-Ratuję Cie.
-To urocze, ale nic mi nie jest.
Ciekawe czy tej nowej coś się stało.
-Skąd o niej wiesz?
-O kim?
Zmieszał się.
-O Aq.
Wizje. No tak on nic o nich nie wie.
Zaraz czym on się dziwi? Przecież nic nie mówiłam.
Wstałam. Strzepnęłam z siebie piasek i leszczynę.
-Powinnaś odpo...
- Dzięki za troskę .Poradzę sobie.
I poleciałam.

czwartek, 12 lutego 2015

Od Aquarelli CD Danga


- Chętnie - odpowiedziałam zaczynając spokojnie iść u jego boku.
Słońce jeszcze nie nie zaszło, a jego promienie muskały ziemie przed nami. Zastanawiałam się gdzie mnie prowadzi.

(Dango?)

Od Fildanga CD Aq

Spokojnie przystępowałem do domu Aq.
-Witaj moja droga. Co powiesz na spacer?
(Aq?)

środa, 11 lutego 2015

Od Aqua CD Fildanga



- Byłoby świetnie - powiedziałam - chyba, że ci będę przeszkadzać.
- Nie. Przyjdę na pewno - powiedział Dango.
Gdy odszedł zaczęłam czyścić swoją sierść. Chciałam wyglądać czysto na spotkaniu z Fildangiem.
On jest piękny i uroczy. Ja go kocham.
Nagle zza krzaków wyszedł Fildango. Czy on mi czytał w myślach?
(Dango?)

Od Fildnga CD Carrie

Przyniosłem jej gałązkę tojadu. Podniosłem ją siłą psychokinezy i delikatnie położyłem ją na brzegu urwiska i przykryłem ją gałązkami leszczyny. Otworzyła oczy.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Aqua

-Niestety, wzywają mnie sprawy wagi niemal państwowej. W każdym razie, co najmniej stadowe. Mogę przyjść tu o 18:00.
(Aqua?)

Od Carrie CD Fildanga

Jedyne co czułam to to ,że zapadam się w ciemność.  Czułam jak coraz trudniej mi się oddycha. Krew powoli wypływała z rany zadanej przez upadek na kamienie.  Spróbowałam otworzyć powieki.
Fildanga nie było. Powoli uśmiechnęłam. Oczywistym było ,że przynosił mi pecha. Rozbawiła mnie ta myśl ,że na chwile zapomniałam o bólu. Jednak nie można wiecznie się śmiać (nawet z Danga).
Auuć...

Od Aquarelli CD Fildanga

- Twoje towarzystwo mi nie przeszkadza. Odpowiada mi.
- Zostań jeśli chcesz.
Staliśmy chwilę w milczeniu. Nagle ......
(Dango?)

Od Fildanga CD Aq

-Ależ oczywiście. Lubię. Chcesz zostać sama? A może nie?
(Aqua?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Szliśmy z Fildangiem w ciszy. Nagle zapytałam:
- Lubisz trenować? - zapytałam, bo sama gdy się nudziłam to trenowałam.
Niezdążył mi odpowiedzieć, bo przed oczami stanęło mi moje miejsce pod wierzbą...


(Dango?)

od Carrie cd Fildango

Ups.Poślizgnęłam się. Zaczęłam powoli staczać się po zboczu.
-Auuć.
Boleśnie obijałam się o kamienie. Odbiłam się od pułapki na Rozające i spadłam do przepaści.
No super.

od Carrie CD Fildanga

Co proszę? Zwariował?
-T..
Coż przyznaje to nie było fair. Użyłam mocy niewidzialności i zniknęłam.
Pobiegłam jak najdalej od Fildanga.

od Carrie cd. Fildango

No nie.
Mam za zanim latać?
Dosłownie i przenośni?
-O bony... - westchnęłam.
Wzbiłam się w powietrze.
Moje prawe skrzydło przeszył ostry ból.
Spadłam z wysokości sześciu metrów do strumyka pełnego kamieni.
Podleciał. O nie. Nie, nie ,nie. Tylko nie to.
Łza bólu. On nie może jej zobaczyć.
-Nic Ci nie jest?
Trudno. Niech zobaczy. Niech mnie wyrzuci.
Wytrzeszczył oczy i odleciał.
Zamiast łez z moich oczu płynęła krew.

Od Fildanga CD Aqu

...znowu rozając.
Za nim biegło z pięć małych rozajączków. Powiedziałem klaczy, że to ich sezon godowy.
-chodź za mną.
Zaprowadziłem klacz do jej miejsca.
(Aq?)

od Carrie cd Fildango


Nie , pomyślałam.
-Oczywiście ,że tak.
Zrobił dziwną minę ,ale dołączył.
-Wiesz ,że mamy nowego członka?
No po prostu mega.
-Bardzo chętnie go poznam.
-Ee... Raczej ją.
Jeszcze lepiej.
- To miło.
No, po prostu bardzo miło.
Zaraz się w nim zakocha, a ja nie będę z nią walczyć.
Odejdę.
Zobaczyłam ból w jego oczach.
Zrozumiałam ,że najprawdopodobniej sprawiam mu ból moją mentalną mocą.
Och, muszę nauczyć się panować nad tym dziadostwem.

Od Aquarelli CD Fildanga


Zapragnęłam ruchu, więc zerwałam się i popędziłam przed siebie. Nagle zobaczyłam, że Dango pędzi obok mnie.
-Słuchaj gdzie to miejsce?-zapytałam
-Już nie długo.
Nagle zza krzaków wyskoczył....
(Fildango?)

Od Fildanga CD Carrie

Klacz spadała. No nie, nie mogę stracić członkini. Rozwinąłem skrzydła i ruszyłem w pogoń.
Złapałem ją za pióra na skrzydłach i uniosłem z wielkim trudem na najbliższą półkę skalną. Zachwiałem się z wykończenia.
(Carrie?)

wtorek, 10 lutego 2015

Od Fildanga CD Carrie

Zastawiłem trasę klaczy różnymi przedmiotami. Pomagało mi też to, że czytałem jej w myślach. W końcu się zatrzymała.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Carrie

Szybko poleciałem do Aquy. Niestety, nie było jej w domu.
Nad brzegiem szybko nazbierałem ziół. Rozgniotłem je kopytami, po czym przyłożyłem je do skrzydła klaczy.
-lepiej?
Dopiero teraz zauważyłem (głównie przez myśli klaczy), że płacze ona krwią.
-Wnioskuję, iż dostałaś nagłego urazu siatówki?
(Carrie?)

Od Fildanga CD Carrie

Taaa... Ten jej sarkastyczny sposób bycia...
-Ktoś tu chyba jest zazdrosny.
- o co ci u diaska chodzi!?
Ech... Nie wiem jak z nią gadać...
-Może miałabyś ochotę na trochę rumianku?
-nie.
-A na trening?
Klacz odpowiedziała mi zadaniem mi bólu.
-Spokojnie. Mnie nie boli to tak bardzo. Będziesz musiała poćwiczyć -uśmiechnęłem się.
Odleciałem na bezpieczną odleglość i zapraczająco machnęłem łbem.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Nie czytałem jej w myślach, ale gdy zacząłem to robić, myślała o... MYŚLENIU?!
-mogę pokazać ci twoje miejsce na wyspie.
Zaprowadziłem Aq na mały półwysep z wierzbą płaczącą.
-jak tu pięknie! -powiedziała Aq.
Przed nami przebiegł młody rozając. Aqu podskoczyła przestraszona, po czym zaczęła się śmiać.
(Aq?)

Od Aquarelli CD Fildanga

- Pięknie tu. - podziwiałam z zachwytem wyspę życia
- Cieszę się, że ci się podoba.
Postanowiłam zmienić temat.
- Powiesz mi coś o sobie?
Opowiedział mi o sobie i o swoich mocach.
Już wiedziałam skąd to odczucie, że mi czyta w myślach. A więc wie, że mi się podoba.,
Pożałowałam tych myśli...
(Fildango?)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Fildanga CD Aquarelli

-A i owszem. Myślę, że możesz zostać. Witam.
Teraz zaprowadziłem ją do miejsca, które przed nią ukrywałem. Wyspa życia.
-No i jak?
(Aquarella?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Po obejrzeniu strumienia ciszy udaliśmy się na pustynie brązowego piasku i morskiej otchłani. Chciałam wejść do wody, ponieważ uwielbiałam pływać, ale mój towarzysz powstrzymał mnie.
- Gdy tam wejdziesz do tej wody zamienisz się w morską pianę.
Przestraszyłam się i odeszłam na bezpieczną odległość.
- Podjąłeś decyzję czy mnie przyjmiesz?
(Fildango?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Zaczęłem iść kłusem. Zaprowadziłem klacz najpierw nad strumień ciszy, gdzie zobaczyliśmy dorodnego Squcara. Klacz widać nigdy nie widziała takiego zwierzaka, bo cofnęła się parę kroków do tyłu.
-Spokojnie, nic ci nie zrobi. -powiędziałem i siłą psychokinezy podałem mu orzecha, którego pospiesznie schrupał.
(Aquarella?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Zastanawiałam się co mu odpowiedzieć. Tak dawno z nikim nie rozmawiałam. Miałam tyle pytań. Poza tym wydawał mi się piękny....
Zaczęłam od początku.

- Czy w pobliżu znajduje się stado koni?
- Tak owszem. Jestem jego przywódcą.
- Czy mogłabym......
- Dołączyć - zapytał - Owszem.
Skąd on to wiedział? Pewnie ma jakąś moc. Postanowiłam zadać mu jeszcze jedno pytanie.
Zanim zdążyłam coś powiedzieć on zapytał:
- Jak się nazywasz?
- Aquarella.
- Miło mi. Chcesz zobaczyć stado i nasze tereny?
- Tak chce - ucieszyłam się, że w końcu ktoś się mną zainteresował.


(Fildango?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Chcąc nie chcąc, musiałem przeczytać myśli klaczy. Zauważywszy, iż jest ona bezbronna i nie ma złych zamiarów, odezwałem się.
-Fildango, do usług.
Klacz szczęśliwa, że widzi innego konia, strzeliła radosnego baranka w górę.
(Aquarella?)

Od Aquarelli

Kłusowałam polną dróżką. Już dawno straciłam nadzieję na znalezienie stada. Mimo to nie przestawałam biec. Nagle usłyszałam rżenie koni. Nareszcie jakieś stado! Nie widziałam stada od czasu wygnania. Miałam nadzieję, że tu konie nie będą takie przesądne.
Zaszyłam się w zarośla wyłapując ważne dla mnie dźwięki.
Po kilku minutach zobaczyłam polanę z soczystą trawą. Byłam mocno głodna po długiej podróży, więc zatrzymałem się i zaczęłam skubać trawę. Po posiłku zaczęłam spacerować po polance. Nagle usłyszałam szelest i odgłos kopyt. Dochodziły one zza wielkiego dębu.
- Kto tam? - zapytałam spokojna i zafascynowana tym, że w końcu zobaczę kogoś z mojego gatunku.
(Ktoś? )

Nowa Klacz



imię: Aquarella
zdrobnienie: Aqua
płeć: klacz
rasa: andaluzyjska
wiek: 4 lata (lato)
żywioł: woda, światło
moce: umie się dobrze kamuflować sprawiając, że światło jej nie dotyka, umie zrobić przejście w wodzie, doskonale widzi w ciemności, umie oddychać pod wodą.
historia: urodziłam się w bardzo przesądnym stadzie. Mój ojciec był kary, tak jak matka. Ja przyszłam na świat biała i promieniująca światłem. Myśleli, że jestem albinosem, ale nie spełniałam warunków. Alfie wydało się to podejrzane więc kazał mnie wygnać gdy będę w stanie o siebie zadbać. Rodzice interweniowali, ale alfa był zawzięty. Byłam według niego, niebezpiecznym przypadkiem. Zostałam wygnana w wieku dwóch lat.
charakter: Jest nieśmiała po sytuacji w stadzie, ale gdy potrzeba odważna i pewna siebie. Klaczka jest spostrzegawcza, sprytna i pomysłowa. Jest niezwykle inteligentna.
rodzina: matka - Tenebrae
ojciec - Filater
stanowisko: medyk
głos: *
talizman: Ostrzegaczona
partner: Fildango
zauroczenie: Fildango
inne:
 nie znosi przesądnych
właściciel: as.adastankiewicz@gmail.com
pochwały: 4

poniedziałek, 2 lutego 2015

Czteroletni basior




płeć: basior
imię :Natel
zdrobnienie :Nate
płeć:basior
rasa:magiczny wilk
wiek: 4 lata
żywioł: ogień
moce: przyzywanie skrzydeł, przyzywanie skrzeli, panowanie nad ogniem.
historia: Nigdy nie znałem swojej rodziny. Przez pewien czas błąkałem się patrząc co robią watahy. Tak zdobyłem doświadczenie. W końcu postanowiłem znaleść rodzinę. I tak się tu znalazłem...
charakter: Jestem bardzo tajemniczy.Miły, jak również mądry, jednakże ponury. Zdarza mi się wybuchnąć gniewem.
rodzina:nie zna
głos:
talizman: (na początku brak)
partner:-
zauroczenie: Izzy
inne: -
właściciel: satin11

niedziela, 1 lutego 2015

Antilqus




 


płeć: wilk
imię: Antilqus
zdrobnienie: Qus
płeć:basior
rasa:magiczny wilk
wiek: 4
żywioł: śnieg, wiatr
moce: telepatia,wytwarzanie żrącego, śniegu,panowanie nad wiatrem
historia: Jako szczeniak był bardzo nerwowy. Aż tak, że potrafił wywołać tornado bez prawdziwego powodu. Matka, z powodu jego humorków porzuciła go w wieku sześciu tygodni.
Z powodu krótkiej nauki, Qus nie potrafił w pełni panować nad swoimi mocami. Nauczył się tego, chodząc od watahy do watahy. Po pewnym czasie, w używaniu mocy był mistrzem.
W sprzeczkach z Alfami watah, z których był wyrzucany, ćwiczył swoją inteligencję.
Jednak, od watahy do watahy, Qus był caraz bardziej... smutny. Zginęła w nim chęć życia. I z humorzastego, bezczelnego szczeniaka stał się spokojnym, pokornym basiorem.a
charakter: Antilqus jest przez swoją przeszłość nieco skryty. Nie łatwo jest nawiązać z nim kontakt, trzyma bezpieczny dystans. Swoje emocje ukrywa. Jeśli (co zdarza się praktycznie nigdy) jest wytrącony z równowagi, perfekcyjnie rani słowami. Zazwyczaj, zaczepiony, jest trochę nieswój. Rzeczowy. Stara się ukrywać swoje słabości. Po bliższym zaprzyjaźnieni u się zaczyna (wybranym osobom) okazywać uczucia. Troskliwy i opiekuńczy.
rodzina:nie zna
głos: -
talizman:-
partner:brak
zauroczenie: -
inne: -
właściciel: Rinna

Arabski pegaz

Magical animals Pegasus Black Fantasy horse wallpaper background





















płeć: klacz
imię: Catrinne
zdrobnienie: Carrie
płeć:klacz
rasa:arab,pegaz
wiek: 4 (lato)
żywioł: woda,lód, śmierć
moce: telepatyczne sprawianie bólu mentalnego,wizje przyszłości w snach, niewidzialność
(panowanie nad wodą)
historia: Jej rodzina przehandlowała życie Carrie za swoje życie. Oddali córkę , by móc pozostać żywymi.
Na szczęście lub nie, za młodą klaczką ujęła się córka Alfy. Wilki , bardzo niechętnie zostawiły ją i pobiegły szukać innej zdobyczy. Wybawicielka kazała uciekać żrebaczkowi. Carrie zaszyłą się w lasach i znalazła Dinga. Chce pomóc odbudować stado.
charakter: Mocno zgorzkniała po sytuacji rodzinnej. Uparta, zawsze trzyma się swojego zdania. Bardzo skryta, potrafi doskonale ranić słowami.
rodzina: mama - arab ojciec- pegaz (nieznanej rasy)
głos: -
talizman: -
partner:brak
zauroczenie:brak
inne:
właściciel: karich11
pochwały: 2 (-1)

niedziela, 25 stycznia 2015

Hiszpański Alpha ^^



imię: Fildango
zdrobnienie: Dango, Jastrząb
płeć: ogier
rasa: andaluzyjski
wiek: 7 lat (lato)
żywioł: umysł, ziemia
moce: uczy się psychokinezy. Opanował już tworzenie małych rozpadlin w ziemi, potrafi czytać w myślach.
historia: Ogierek urodził się na pustyni brązowego piasku, ponieważ jego matka myślała, że tam wilki jej nie znajdą. Jednak myliła się.
Jego ojciec po straceniu drugiej połowy stał się osowiały. Niedawno wilki zamordowały i jego, a Fildango został sam. Teraz ma zamiar odbudować stado, które zostało zniszczone.
charakter: Fildango jest rzeczowym ogierem. Jest romantyczny, ale bez przesady. Pewny siebie, zapatrzony w swoją osobę. Jest niezwykle inteligentny.
rodzina:

  • matka: Fiolria
  • ojciec: Anlique

głos: Ed Sheeran
talizman: -
partner: Aquarella
zauroczenie: -
inne:

  • Jego wrogiem jest pewien izabelowaty jednorożec...
  • Nie lubi zimy.
  • Jego rodzina została zamordowana przez wilki.
  • Alpha.

właściciel: dodiddone
pochwały:  0
inne zdjęcia:
smok: :)