- Może ci przynieść trochę ziół i czegoś na te rany.
- Nie, dzięki - powiedział, choć wiedziałam, że cierpi.
W końcu się odważyłam.
- Wracając do tematu. Ty Dango też jesteś najładniejszym ogierem pod słońcem, a może i nawet pod księżycem. Ja cię ...... - zagalopowałam się. Ten przerywnik.
- Tak? Kochasz mnie?
Wypuściłam głośno powietrze. Już wie.
- Tak - spuściłam głowę
(Dango?)
- Nie, dzięki - powiedział, choć wiedziałam, że cierpi.
W końcu się odważyłam.
- Wracając do tematu. Ty Dango też jesteś najładniejszym ogierem pod słońcem, a może i nawet pod księżycem. Ja cię ...... - zagalopowałam się. Ten przerywnik.
- Tak? Kochasz mnie?
Wypuściłam głośno powietrze. Już wie.
- Tak - spuściłam głowę
(Dango?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz