Płonący pegaz bawi się nimi tworząc moją kopię. A ja nic nie mogę na to poradzić. Stoję za szklaną ścianą i krzyczę do nich. Ale oni są daleko. Nie znają wiadomości. Nie wiedzą ,że jestem daleko. Że
Dango zaczął płonąć. Aq wrzeszczała z bólu.
***
Obudziłam się zlana potem. To nie mogła być wizja. To tylko sen. Rozejrzałam się po mojej szklanej klatce. Ani Aq ani Dango nie modli być jeszcze tak blisko ,by móc paść ofiarą wizji tego potwora. Na pewno zaraz ją rozwieją.
To był na pewno nie tylko sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz