sobota, 21 lutego 2015

od Fildanga CD Carrie i Aq

Nagle zwierzę skoczyło na mnie. Kopnąłem w przestrzeń, jednak nie trafiłem stworzenia. Wskoczło mi na grzbiet wierzgałem, próbowałem odciągnąć je psychokinezą, ale nie dawało to skutku.
(Carrie? Aq?)

Członkowie!

Członek tygodnia: Fildango

piątek, 13 lutego 2015

Od Carrie Cd Dango i Aqua

-Naprawdę nie czujesz takiej potrzeby?
Mój głos ociekał sarkazmem. Dziwne, zwykle lepiej go ukrywałam.
-Nie. Więc co to za klątwa?
Czy naprawdę będzie tylko o to pytał?
-Nie znikaj. Latanie za niewidzialnymi nie należy do najłatwiejszych.
Uuu. Więc bawimy się w "Znam twój sekret"? Ok.
-Chyba ,że czyta się komuś w myślach. Wtedy jest łatwiej.
-Albo gdy widzi się w wizji gdzie ktoś zmierza.
-Albo gdy zatrzymuje się go mocą psychokinezy.
-Albo...
Zamilkł. Moja ostatnia moc była niezbyt przydatna do śledzenia niewidzialnych.
-Ok. Wygrałaś. Opowiedz o tej klątwie.
-Jakiej klątwie?
-Nie udawaj. Już wiesz ,że umiem czytać w myślach.
-Nie chcę o tym mówić. Musisz wiedzieć.
W środku mnie toczyła się walka. Powiedzieć czy nie?
-Pojutrze ,przy Strumieniu Ciszy. Pokaże Ci ją.
Wydawał się zdziwionymi moją decyzją.
-Ok.
Zza krzaków wyskoczyła klacz, przed którą wcześniej uciekłam.
-O cześć Fildango i...
-Carrie
-I Carrie.
-To twój przyjaciel?
-Kto?
Obok niej stało zwierze które okazało się być czymś innym niż koń.
Zdziwiona mina Danga utwierdziła mnie w przekonaniu ,że odkryłam nowe zwierze.

Aqua Cd Carrie

- Jak chcesz to przychodź. - w tym stadzie brakowało mi wrażeń.
Poszłam przed siebie. Nagle natrafiłam na latającą klaczkę , ociekającą krwią.
Gdy tylko mnie zobaczyła , szybko odleciała.
(Carrie?)

Od Danga CD Carrie

Poleciałem za klaczą.
-Nie musisz się zabijać. Nie ma potrzeby. Czy możesz mi powiedzieć o swojej klątwie?
(Carrie?)

Od Carie CD Fildango

-Dango? Co ty wyrabiasz?
-Ratuję Cie.
-To urocze, ale nic mi nie jest.
Ciekawe czy tej nowej coś się stało.
-Skąd o niej wiesz?
-O kim?
Zmieszał się.
-O Aq.
Wizje. No tak on nic o nich nie wie.
Zaraz czym on się dziwi? Przecież nic nie mówiłam.
Wstałam. Strzepnęłam z siebie piasek i leszczynę.
-Powinnaś odpo...
- Dzięki za troskę .Poradzę sobie.
I poleciałam.

czwartek, 12 lutego 2015

Od Aquarelli CD Danga


- Chętnie - odpowiedziałam zaczynając spokojnie iść u jego boku.
Słońce jeszcze nie nie zaszło, a jego promienie muskały ziemie przed nami. Zastanawiałam się gdzie mnie prowadzi.

(Dango?)

Od Fildanga CD Aq

Spokojnie przystępowałem do domu Aq.
-Witaj moja droga. Co powiesz na spacer?
(Aq?)

środa, 11 lutego 2015

Od Aqua CD Fildanga



- Byłoby świetnie - powiedziałam - chyba, że ci będę przeszkadzać.
- Nie. Przyjdę na pewno - powiedział Dango.
Gdy odszedł zaczęłam czyścić swoją sierść. Chciałam wyglądać czysto na spotkaniu z Fildangiem.
On jest piękny i uroczy. Ja go kocham.
Nagle zza krzaków wyszedł Fildango. Czy on mi czytał w myślach?
(Dango?)

Od Fildnga CD Carrie

Przyniosłem jej gałązkę tojadu. Podniosłem ją siłą psychokinezy i delikatnie położyłem ją na brzegu urwiska i przykryłem ją gałązkami leszczyny. Otworzyła oczy.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Aqua

-Niestety, wzywają mnie sprawy wagi niemal państwowej. W każdym razie, co najmniej stadowe. Mogę przyjść tu o 18:00.
(Aqua?)

Od Carrie CD Fildanga

Jedyne co czułam to to ,że zapadam się w ciemność.  Czułam jak coraz trudniej mi się oddycha. Krew powoli wypływała z rany zadanej przez upadek na kamienie.  Spróbowałam otworzyć powieki.
Fildanga nie było. Powoli uśmiechnęłam. Oczywistym było ,że przynosił mi pecha. Rozbawiła mnie ta myśl ,że na chwile zapomniałam o bólu. Jednak nie można wiecznie się śmiać (nawet z Danga).
Auuć...

Od Aquarelli CD Fildanga

- Twoje towarzystwo mi nie przeszkadza. Odpowiada mi.
- Zostań jeśli chcesz.
Staliśmy chwilę w milczeniu. Nagle ......
(Dango?)

Od Fildanga CD Aq

-Ależ oczywiście. Lubię. Chcesz zostać sama? A może nie?
(Aqua?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Szliśmy z Fildangiem w ciszy. Nagle zapytałam:
- Lubisz trenować? - zapytałam, bo sama gdy się nudziłam to trenowałam.
Niezdążył mi odpowiedzieć, bo przed oczami stanęło mi moje miejsce pod wierzbą...


(Dango?)

od Carrie cd Fildango

Ups.Poślizgnęłam się. Zaczęłam powoli staczać się po zboczu.
-Auuć.
Boleśnie obijałam się o kamienie. Odbiłam się od pułapki na Rozające i spadłam do przepaści.
No super.

od Carrie CD Fildanga

Co proszę? Zwariował?
-T..
Coż przyznaje to nie było fair. Użyłam mocy niewidzialności i zniknęłam.
Pobiegłam jak najdalej od Fildanga.

od Carrie cd. Fildango

No nie.
Mam za zanim latać?
Dosłownie i przenośni?
-O bony... - westchnęłam.
Wzbiłam się w powietrze.
Moje prawe skrzydło przeszył ostry ból.
Spadłam z wysokości sześciu metrów do strumyka pełnego kamieni.
Podleciał. O nie. Nie, nie ,nie. Tylko nie to.
Łza bólu. On nie może jej zobaczyć.
-Nic Ci nie jest?
Trudno. Niech zobaczy. Niech mnie wyrzuci.
Wytrzeszczył oczy i odleciał.
Zamiast łez z moich oczu płynęła krew.

Od Fildanga CD Aqu

...znowu rozając.
Za nim biegło z pięć małych rozajączków. Powiedziałem klaczy, że to ich sezon godowy.
-chodź za mną.
Zaprowadziłem klacz do jej miejsca.
(Aq?)

od Carrie cd Fildango


Nie , pomyślałam.
-Oczywiście ,że tak.
Zrobił dziwną minę ,ale dołączył.
-Wiesz ,że mamy nowego członka?
No po prostu mega.
-Bardzo chętnie go poznam.
-Ee... Raczej ją.
Jeszcze lepiej.
- To miło.
No, po prostu bardzo miło.
Zaraz się w nim zakocha, a ja nie będę z nią walczyć.
Odejdę.
Zobaczyłam ból w jego oczach.
Zrozumiałam ,że najprawdopodobniej sprawiam mu ból moją mentalną mocą.
Och, muszę nauczyć się panować nad tym dziadostwem.

Od Aquarelli CD Fildanga


Zapragnęłam ruchu, więc zerwałam się i popędziłam przed siebie. Nagle zobaczyłam, że Dango pędzi obok mnie.
-Słuchaj gdzie to miejsce?-zapytałam
-Już nie długo.
Nagle zza krzaków wyskoczył....
(Fildango?)

Od Fildanga CD Carrie

Klacz spadała. No nie, nie mogę stracić członkini. Rozwinąłem skrzydła i ruszyłem w pogoń.
Złapałem ją za pióra na skrzydłach i uniosłem z wielkim trudem na najbliższą półkę skalną. Zachwiałem się z wykończenia.
(Carrie?)

wtorek, 10 lutego 2015

Od Fildanga CD Carrie

Zastawiłem trasę klaczy różnymi przedmiotami. Pomagało mi też to, że czytałem jej w myślach. W końcu się zatrzymała.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Carrie

Szybko poleciałem do Aquy. Niestety, nie było jej w domu.
Nad brzegiem szybko nazbierałem ziół. Rozgniotłem je kopytami, po czym przyłożyłem je do skrzydła klaczy.
-lepiej?
Dopiero teraz zauważyłem (głównie przez myśli klaczy), że płacze ona krwią.
-Wnioskuję, iż dostałaś nagłego urazu siatówki?
(Carrie?)

Od Fildanga CD Carrie

Taaa... Ten jej sarkastyczny sposób bycia...
-Ktoś tu chyba jest zazdrosny.
- o co ci u diaska chodzi!?
Ech... Nie wiem jak z nią gadać...
-Może miałabyś ochotę na trochę rumianku?
-nie.
-A na trening?
Klacz odpowiedziała mi zadaniem mi bólu.
-Spokojnie. Mnie nie boli to tak bardzo. Będziesz musiała poćwiczyć -uśmiechnęłem się.
Odleciałem na bezpieczną odleglość i zapraczająco machnęłem łbem.
(Carrie?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Nie czytałem jej w myślach, ale gdy zacząłem to robić, myślała o... MYŚLENIU?!
-mogę pokazać ci twoje miejsce na wyspie.
Zaprowadziłem Aq na mały półwysep z wierzbą płaczącą.
-jak tu pięknie! -powiedziała Aq.
Przed nami przebiegł młody rozając. Aqu podskoczyła przestraszona, po czym zaczęła się śmiać.
(Aq?)

Od Aquarelli CD Fildanga

- Pięknie tu. - podziwiałam z zachwytem wyspę życia
- Cieszę się, że ci się podoba.
Postanowiłam zmienić temat.
- Powiesz mi coś o sobie?
Opowiedział mi o sobie i o swoich mocach.
Już wiedziałam skąd to odczucie, że mi czyta w myślach. A więc wie, że mi się podoba.,
Pożałowałam tych myśli...
(Fildango?)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Fildanga CD Aquarelli

-A i owszem. Myślę, że możesz zostać. Witam.
Teraz zaprowadziłem ją do miejsca, które przed nią ukrywałem. Wyspa życia.
-No i jak?
(Aquarella?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Po obejrzeniu strumienia ciszy udaliśmy się na pustynie brązowego piasku i morskiej otchłani. Chciałam wejść do wody, ponieważ uwielbiałam pływać, ale mój towarzysz powstrzymał mnie.
- Gdy tam wejdziesz do tej wody zamienisz się w morską pianę.
Przestraszyłam się i odeszłam na bezpieczną odległość.
- Podjąłeś decyzję czy mnie przyjmiesz?
(Fildango?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Zaczęłem iść kłusem. Zaprowadziłem klacz najpierw nad strumień ciszy, gdzie zobaczyliśmy dorodnego Squcara. Klacz widać nigdy nie widziała takiego zwierzaka, bo cofnęła się parę kroków do tyłu.
-Spokojnie, nic ci nie zrobi. -powiędziałem i siłą psychokinezy podałem mu orzecha, którego pospiesznie schrupał.
(Aquarella?)

Od Aquarelli CD Fildanga

Zastanawiałam się co mu odpowiedzieć. Tak dawno z nikim nie rozmawiałam. Miałam tyle pytań. Poza tym wydawał mi się piękny....
Zaczęłam od początku.

- Czy w pobliżu znajduje się stado koni?
- Tak owszem. Jestem jego przywódcą.
- Czy mogłabym......
- Dołączyć - zapytał - Owszem.
Skąd on to wiedział? Pewnie ma jakąś moc. Postanowiłam zadać mu jeszcze jedno pytanie.
Zanim zdążyłam coś powiedzieć on zapytał:
- Jak się nazywasz?
- Aquarella.
- Miło mi. Chcesz zobaczyć stado i nasze tereny?
- Tak chce - ucieszyłam się, że w końcu ktoś się mną zainteresował.


(Fildango?)

Od Fildanga CD Aquarelli

Chcąc nie chcąc, musiałem przeczytać myśli klaczy. Zauważywszy, iż jest ona bezbronna i nie ma złych zamiarów, odezwałem się.
-Fildango, do usług.
Klacz szczęśliwa, że widzi innego konia, strzeliła radosnego baranka w górę.
(Aquarella?)

Od Aquarelli

Kłusowałam polną dróżką. Już dawno straciłam nadzieję na znalezienie stada. Mimo to nie przestawałam biec. Nagle usłyszałam rżenie koni. Nareszcie jakieś stado! Nie widziałam stada od czasu wygnania. Miałam nadzieję, że tu konie nie będą takie przesądne.
Zaszyłam się w zarośla wyłapując ważne dla mnie dźwięki.
Po kilku minutach zobaczyłam polanę z soczystą trawą. Byłam mocno głodna po długiej podróży, więc zatrzymałem się i zaczęłam skubać trawę. Po posiłku zaczęłam spacerować po polance. Nagle usłyszałam szelest i odgłos kopyt. Dochodziły one zza wielkiego dębu.
- Kto tam? - zapytałam spokojna i zafascynowana tym, że w końcu zobaczę kogoś z mojego gatunku.
(Ktoś? )

Nowa Klacz



imię: Aquarella
zdrobnienie: Aqua
płeć: klacz
rasa: andaluzyjska
wiek: 4 lata (lato)
żywioł: woda, światło
moce: umie się dobrze kamuflować sprawiając, że światło jej nie dotyka, umie zrobić przejście w wodzie, doskonale widzi w ciemności, umie oddychać pod wodą.
historia: urodziłam się w bardzo przesądnym stadzie. Mój ojciec był kary, tak jak matka. Ja przyszłam na świat biała i promieniująca światłem. Myśleli, że jestem albinosem, ale nie spełniałam warunków. Alfie wydało się to podejrzane więc kazał mnie wygnać gdy będę w stanie o siebie zadbać. Rodzice interweniowali, ale alfa był zawzięty. Byłam według niego, niebezpiecznym przypadkiem. Zostałam wygnana w wieku dwóch lat.
charakter: Jest nieśmiała po sytuacji w stadzie, ale gdy potrzeba odważna i pewna siebie. Klaczka jest spostrzegawcza, sprytna i pomysłowa. Jest niezwykle inteligentna.
rodzina: matka - Tenebrae
ojciec - Filater
stanowisko: medyk
głos: *
talizman: Ostrzegaczona
partner: Fildango
zauroczenie: Fildango
inne:
 nie znosi przesądnych
właściciel: as.adastankiewicz@gmail.com
pochwały: 4

poniedziałek, 2 lutego 2015

Czteroletni basior




płeć: basior
imię :Natel
zdrobnienie :Nate
płeć:basior
rasa:magiczny wilk
wiek: 4 lata
żywioł: ogień
moce: przyzywanie skrzydeł, przyzywanie skrzeli, panowanie nad ogniem.
historia: Nigdy nie znałem swojej rodziny. Przez pewien czas błąkałem się patrząc co robią watahy. Tak zdobyłem doświadczenie. W końcu postanowiłem znaleść rodzinę. I tak się tu znalazłem...
charakter: Jestem bardzo tajemniczy.Miły, jak również mądry, jednakże ponury. Zdarza mi się wybuchnąć gniewem.
rodzina:nie zna
głos:
talizman: (na początku brak)
partner:-
zauroczenie: Izzy
inne: -
właściciel: satin11

niedziela, 1 lutego 2015

Antilqus




 


płeć: wilk
imię: Antilqus
zdrobnienie: Qus
płeć:basior
rasa:magiczny wilk
wiek: 4
żywioł: śnieg, wiatr
moce: telepatia,wytwarzanie żrącego, śniegu,panowanie nad wiatrem
historia: Jako szczeniak był bardzo nerwowy. Aż tak, że potrafił wywołać tornado bez prawdziwego powodu. Matka, z powodu jego humorków porzuciła go w wieku sześciu tygodni.
Z powodu krótkiej nauki, Qus nie potrafił w pełni panować nad swoimi mocami. Nauczył się tego, chodząc od watahy do watahy. Po pewnym czasie, w używaniu mocy był mistrzem.
W sprzeczkach z Alfami watah, z których był wyrzucany, ćwiczył swoją inteligencję.
Jednak, od watahy do watahy, Qus był caraz bardziej... smutny. Zginęła w nim chęć życia. I z humorzastego, bezczelnego szczeniaka stał się spokojnym, pokornym basiorem.a
charakter: Antilqus jest przez swoją przeszłość nieco skryty. Nie łatwo jest nawiązać z nim kontakt, trzyma bezpieczny dystans. Swoje emocje ukrywa. Jeśli (co zdarza się praktycznie nigdy) jest wytrącony z równowagi, perfekcyjnie rani słowami. Zazwyczaj, zaczepiony, jest trochę nieswój. Rzeczowy. Stara się ukrywać swoje słabości. Po bliższym zaprzyjaźnieni u się zaczyna (wybranym osobom) okazywać uczucia. Troskliwy i opiekuńczy.
rodzina:nie zna
głos: -
talizman:-
partner:brak
zauroczenie: -
inne: -
właściciel: Rinna

Arabski pegaz

Magical animals Pegasus Black Fantasy horse wallpaper background





















płeć: klacz
imię: Catrinne
zdrobnienie: Carrie
płeć:klacz
rasa:arab,pegaz
wiek: 4 (lato)
żywioł: woda,lód, śmierć
moce: telepatyczne sprawianie bólu mentalnego,wizje przyszłości w snach, niewidzialność
(panowanie nad wodą)
historia: Jej rodzina przehandlowała życie Carrie za swoje życie. Oddali córkę , by móc pozostać żywymi.
Na szczęście lub nie, za młodą klaczką ujęła się córka Alfy. Wilki , bardzo niechętnie zostawiły ją i pobiegły szukać innej zdobyczy. Wybawicielka kazała uciekać żrebaczkowi. Carrie zaszyłą się w lasach i znalazła Dinga. Chce pomóc odbudować stado.
charakter: Mocno zgorzkniała po sytuacji rodzinnej. Uparta, zawsze trzyma się swojego zdania. Bardzo skryta, potrafi doskonale ranić słowami.
rodzina: mama - arab ojciec- pegaz (nieznanej rasy)
głos: -
talizman: -
partner:brak
zauroczenie:brak
inne:
właściciel: karich11
pochwały: 2 (-1)